25 Jun 2021

Jak Tajfun Aga nawiedził Generali :)

Agnieszka Kwiecińska-Szkudlarek from Generali Towarzystwo Ubezpieczen S.A.

Pamiętam jak na rozmowie o pracę Angelika, szefowa departamentu, zapytała mnie czy nie boję się przychodzić na zastępstwo na 5 miesięcy – odpowiedziałam, co ma być to będzie 😉 Właśnie minęło 3 lata, 4 miesiące i 24 dni. I mogę śmiało powiedzieć, że moja praca to moja pasja!

Bywało różnie …. Zaczęłam od przerzucenia tony gadżetów z Patką, nie potrzebny był mi Crossfit 😜 Były gorsze momenty i drobne wpadki (kiedy zamiast do hotelu Diament w Chorzowie wysłaliśmy gości do hotelu Diament w Katowicach – miałam niemal zawał serca). Nie zabrakło też pełnego profesjonalizmu, umiejętności oraz kreatywności, kiedy trzeba było bezkosztowo przełożyć zaplanowany event za 250 000 i to na 4 dni przed….

Oj dużo się działo! Generali pozwoliło rozwinąć mi się nie tylko zawodowo, co było niełatwe po kilkuletniej przerwie, ale i poczuć się dobrze samej ze sobą, uwierzyć w siebie!

Ciężkie buty, bluzy i spodnie z opuszczanym krokiem zamieniłam na zwiewne sukienki w kwiatki. Z uśmiechem i energią wchodzę do windy i zagaduję każdego, nawet ludzi z Nielsena!

To wsparcie współpracowników i przełożonej pomaga stawiać mi czoła najtrudniejszym zadaniom. Jedni mówią kontrolowany Chaos, inni Tajfun ale wielu z Was wie, że dążę do celu małymi kroczkami, że granica to dla mnie pojęcie względne. Bo prawda jest taka, że ZAWSZE się DA, a dystans i wytrwałość to słowa klucz 🙂

Praca w Generali z najlepszymi, podpatrywanie ich przy pracy, wsparcie i akceptacja moich potknięć powoduje, że rozwijam skrzydła, chcę więcej bo wiem, że mogę więcej. To rozmowy z Wami, zarówno te oficjalne, biznesowe jak i te podczas „piwa na spontanie” które udało mi się wprowadzić powodują, że ten czas spędzony z Wami to fantastyczna przygoda!